wersja graficzna
wersja kontrastowa
          wejście na Elektroniczną Skrzynkę Podawczą Izby Skarbowej w Katowicach
 Elektroniczna Skrzynka Podawcza

Kontakt

Izba Skarbowa w Katowicach
40-022 Katowice
ul. Damrota 25
tel: +48 32 207-60-00
fax: +48 32 207-60-10

Poczta elektroniczna

is@sl.mofnet.gov.pl

Godziny pracy

poniedziałek - piątek
7:00 - 15:00

Skargi i wnioski

W sprawach skarg i wniosków Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach przyjmuje w każdy wtorek, w godzinach 8:00-14:00

p o l e c a m y

Rzecznik Prasowy IS

Michał Kasprzak
tel.:32 207-62-24
fax:32 207-60-77
rzecznik.prasowy@sl.mof...

Kanały informacyjne

     Kanały informacyjne Izby Skarbowej w Katowicach

Licznik odwiedzin

15.859.312

Data aktualizacji

Czwartek, 30 lipca 2015



Rzecznik prasowy Izby Skarbowej w Katowicach


Michał Kasprzak

Informacje Rzecznika Prasowego Izby Skarbowej w Katowicach - A R C H I W U M
Stanowisko Izby Skarbowej w Katowicach w związku z publikacją komentarza red. Przemysława Wojtasika pt. „Szkodliwa interpretacja” w dzienniku „Rzeczpospolita” z dn. 15 września 2009r.
Stanowisko Izby Skarbowej w Katowicach w związku z publikacją komentarza red

Z publikacji red. Przemysława Wojtasika, z dn. 15 września br., wynika, iż „wypieramy” się swoich poglądów, czego wyraz daliśmy w oświadczeniu wysłanym w dn. 14 września br. do Polskiej Agencji Prasowej (dalej: PAP). Trudno polemizować z kimś, kto z dokumentów wycina fragmenty, ba! pojedyncze zdania, dodatkowo dość swobodnie je zestawiając i interpretując. Stanowisko przedstawione przez PAP stanowi wyciąg z kilkustronicowej interpretacji, którą wydaliśmy i która obejmuje dość kompleksowe wyjaśnienie różnych sytuacji, co zapewne było powodem nadinterpretacji.

Redaktor Wojtasik, najpierw w artykule pt. ”Haracz od życzliwości” z dnia 14 września br., a następnie w komentarzu z dnia 15 września br. pt „Szkodliwa interpretacja” zarzuca nam, iż interpretacją wydaną - co dla porządku należy dodać, w lipcu 2008r., więc co najmniej nie nową - chcemy opodatkować wszystkie drobne przysługi, jakie sobie świadczą ludzie w ramach pomocy sąsiedzkiej czy innej. Sugeruje to zatem, iż fiskus zamierza „wchodzić” we wszelkie relacje, jakie zachodzą pomiędzy np. sąsiadami, przyjaciółmi, i opodatkowywać każdą, nawet najmniejszą przysługę, jaką wobec siebie świadczymy. To przyznać należy dość swobodne dywagacje, nieodpowiedzialne i miejscami graniczące z absurdem.

Interpretacja dotyczy „banków czasu”, a więc form współpracy pomiędzy osobami, najczęściej polegających na świadczeniu sobie drobnych przysług, pomocy w wykonywaniu codziennych obowiązków na zasadzie wzajemności. Takie formy współpracy, zwane „bankami czasu”, czy mniej formalnie, zwykłą pomocą sąsiedzką, istnieją, rzec można, od zawsze i nie były przedmiotem zainteresowania fiskusa, natomiast przepisy regulujące opodatkowanie „nieodpłatnych świadczeń” funkcjonują od początku lat 90. i nieznane są mi przypadki, w których byłyby przez służby podatkowe wykorzystywane do opodatkowania osób, które świadczą sobie pomoc sąsiedzką czy przyjacielską. Element wzajemności stanowi element zasadniczy dla funkcjonowania mechanizmu „banków czasu”. O tym wprost stanowi w zapytaniu, które trafiło do Biura Krajowej Informacji Podatkowej w Bielsku Białej, które wydało interpretację, sam wnioskodawca pisząc, iż „bank czasu” to instytucja polegająca na: „wymianie różnorodnych usług przez prywatne osoby, które rozliczają się bezgotówkowo./…/ W ramach banku czasu jego uczestnicy mogą wymieniać swój czas i umiejętności na czas i umiejętności innych osób”.

Redaktor Wojtasik pisze w komentarzu z dn. 15 września br., iż: „W oświadczeniu przesłanym wczoraj do PAP rzeczniczka katowickiej izby twierdzi, że nie wydali interpretacji nakazującej opodatkowanie wzajemnej pomocy. Tymczasem jasno i wyraźnie wynika z niej, że członkowie banku czasu (grupy wzajemnie wspierających się osób), którzy bezpłatnie korzystają z takich usług, jak: mycie okien, wyprowadzanie psa, pilnowanie dzieci, nauka języka obcego uzyskują przychód z nieodpłatnych świadczeń. Jest to bowiem realna korzyść”. 

Z naszej interpretacji wynika natomiast wprost, iż nieodpłatne świadczenie zachodzi wówczas, gdy nie istnieje wzajemność, czyli w przypadku gdy świadczeniobiorca nie świadczy wzajemnej usługi świadczeniodawcy. A contrario zatem, w przypadku, gdy strony świadczą sobie usługi wzajemnie, wówczas nie zachodzi nieodpłatne świadczenie, a zatem także nie powstaje obowiązek podatkowy. Gdzie zatem ta realna korzyść, czyli przychód z nieodpłatnego świadczenia, którą Pan Redaktor wskazuje do opodatkowania, nie wiem, ale tego nie znajduję w wydanej interpretacji.

Inną kwestią, którą w interpretacji poruszamy i która została wyjaśniona także w stanowisku opublikowanym przez PAP, jest kwestia wyceny godzin świadczonych sobie wzajemnie usług. Otóż pytanie wnioskodawcy dotyczyło zasad, według których należy wyceniać godziny wzajemnie świadczonych sobie usług. W interpretacji wyjaśniono ogólne zasady, jakie wynikają z obowiązujących przepisów, a dotyczą ustalania wartości pieniężnej nieodpłatnych świadczeń. Nie wskazano w interpretacji, iż bank czasu czy osoby, które wzajemnie świadczą sobie określone usługi, są zobowiązane do wyceniania wszystkich wzajemnych usług dla celów podatkowych, taka sytuacja może mieć miejsce jedynie wyjątkowo, biorąc pod uwagę istotę działania banków czasów czy świadczenia sobie drobnych przysług, gdy pomiędzy świadczeniami następuje niewspółmierność ich wartości – o tym wprost w stanowisku opublikowanym przez PAP wspominam. Natomiast w interpretacji, biorąc pod uwagę pytanie wnioskodawcy, ta kwestia musiała zostać obszernie wyjaśniona.

Finalnie, red. Wojtasik pisze o absurdzie przepisów – tego komentować nie będę - oraz o tym, aby urzędnicy zastanowili się, jak je rozsądnie stosować. Otóż odnoszę wrażenie, że urzędnicy z właściwym dystansem od lat podchodzą do stosowania przepisów, czego dowodem jest fakt, iż poza dość histerycznym w treści artykułem Pana Redaktora z dn.14 września nie mają miejsca żadne działania podejmowane przez fiskusa wobec podatników, którzy chcą sobie wzajemnie pomagać, a także wobec tych, którzy nawet bez oczekiwania wzajemności wynoszą staruszkom śmieci, robią zakupy czy pomagają w sprzątaniu mieszkania.

dr Grażyna Piechota

Rzecznik prasowy

Izby Skarbowej w Katowicach

 

Załączniki :

1. Szkodliwa interpretacja - Rzeczpospolita

2. Haracz od życzliwości - Rzeczpospolita

3. Interpretacja - wydana przez Izbę Skarbową w Katowicach

4. Depesza PAP

 


Free template 'Feel Free' by [ Anch ] Gorsk.net Studio. Please, don't remove this hidden copyleft!